Error message

Deprecated function: The each() function is deprecated. This message will be suppressed on further calls in menu_set_active_trail() (line 2405 of /var/www/vhosts/altruisticadventures.org/includes/menu.inc).

Ucieczka od miejskiego zgiełku, czyli metoda na czynny urlop

Interesujące artykuły

Są ludzie, którzy nie są w stanie wytrzymać w jednym miejscu. Nosi ich wszędzie, byle jak najdalej od głośnego miasta. Szukają miejsca z dala od ludzi, tam, gdzie mogą poczuć wolność, zaszywają się w miejsca dzikie, które dają coś więcej niż to o co ma do zaoferowania ludzkość.
Tego typu miejsca, góry, lasy, jeziora są magiczne z kilku powodów osoby, które często tam jeżdżą wiedzą dokładnie, dlaczego… Zapytajmy ich o to.

To zaczęło się w dzieciństwie. Wypady z rodziną w góry to było ekscytujące wydarzenie, które powtarzało się znacznie częściej niż Boże Narodzenie. Jeździliśmy w góry często wtedy, kiedy mieliśmy wolny czas. Weekendy, święta, wolne terminy, na które czekaliśmy z niecierpliwością, to wszystko było przez nas wykorzystywane najlepiej jak się da.



Przypominam sobie, że dostałem pewną książkę czy poradnik o wspinaczce i turystyce górskiej (książka o wspinaczce i turystyce górskiej). Posiadałem parę innych sportowych poradników, ale pamiętna książka to była zupełna nowość. Wspinaczka to było na początku dla mnie coś niewyobrażalnego, jednak doskonale dotarło do mnie przesłanie. Obecnie wyruszam w góry jako
Wyścig rowerowy
Author: Kārlis Dambrāns
Source: http://www.flickr.com
wędrowiec, lecz także jako wspinacz. W górach odnajduję z jednej strony spokój i ciszę, z drugiej z kolei testuję swoją moc i motywację do osiągania kolejnych górskich celów.

Moja fascynacja żeglarstwem (sport poradniki) zaczęła się znacznie później. Dzieciństwo upłynęło pod znakiem życia w mieście, od kiedy pamiętam natomiast ciągnęło mnie gdzieś poza ten cały zgiełk i hałas. Już jako dziecko odczuwałam większy związek z prowincją niż z miastem. Utwierdziłam się w tym myśleniu spędzając kilka razy przerwę w szkole na wsi. Ciągnęło mnie w to miejsce, ale swoje marzenia osiedlenia się w takim miejscu spełnić mogłam już w dorosłym życiu.

Zamieszkałam niedaleko jeziora i zaczęłam z ciekawości studiować książki i poradniki o żeglarstwie. Chciałam dużo czasu przebywać na wodzie, a teraz nie widzę swojego życia bez zbiorników wodnych, po których można żeglować bez końca.

Jak widać, Istnieją jednostki, dla których tego typu miejsca, gdzie cywilizacja zagląda rzadko i odświętnie posiadają niezwykłąmoc, siłę, która napędza ich do życia zgodnego z pasją, do rozwijania własnych zainteresowań i po prostu, do bycia w jakimś sensie spełnionym. A przecież wszyscy do tego dążymy!